Dieta Dobrych Produktów

Wpisy

  • poniedziałek, 14 lipca 2014
  • środa, 09 lipca 2014
    • Moje dziecko jest niejadkiem... Czyja to wina?

      Takie słowa pamiętam z dzieciństwa i....wiecznie ganiającą za mną łyżkę. Bałam się łyżki, talerza i widelca. Bałam się zapomnieć w zabawie, w kąpieli, bo wszędzie chodziła za mną łyżka i wsadzała mi, wpychała jedzenie do buzi choć ja wcale nie chciałam. Było mi niedobrze na sam zapach mleka, kaszy manny, kakao, płatków z mlekiem...a było to codziennie rano na śniadanie. To był koszmar. Nikt nie szukał przyczyny, lekarki radziły "karmić na siłę, bo musi jeść, musi pić mleko". Uraz pozostał na całe życie, potem jakoś się tak to naprawiło jak sama mogłam decydować co jeść, kiedy i w jakiej ilości.

      Kiedy urodziłam dziecka przyrzekłam sobie, że nigdy ale to nigdy nie będę zmuszała go do jedzenia, a wszyscy byli przekonani, że "niejadkostwo jest dziedziczne".

      Je różnorodnie, je smacznie, lubi wszystko, nie ma awersji, ma niesamowitą pasję niejedzenia codziennie tego samego. Jak w poniedziałek zjadł kaszę wiem,że we wtorek tego nie tknie więc mu nawet nie robię. Jak je kanapkę z serem ściąga z niej kiełbasę, czasem zje na śniadanie tylko banana, a czasem nie je nic. Nie mówię mu "musisz to zjeść!". Pozwalam mu na pozostawienie na talerzu tego czego chce i ile chce, nie chodzę za nim z łyżeczkę, nie karmię podczas zabawy czy oglądania bajki, jemy posiłki wspólnie. Lubię słyszeć "mamo to jest pyszne". Nie przemycam specjalnie do posiłku rozdrobnionego brokuła dzień w dzień, bo "jest bardzo zdrowy". Je wszystkie warzywa, owoce, mięsa. czasem ma wielką ochotę na kawałek boczku, czasem na placki ziemniaczane, a czasem na zapiekankę warzywną bez mięsa. Jak zje mięso we wtorek w środę często ma ochotę na warzywa, w piątek na omleta itd. Woła "mamo jestem głodny!" i wiem,że zje z apetytem! Pytam często na co ma ochotę. Pozwalam mu na jedzenie jednego produktu jako posiłku np. ugotowanej fasolki czy bobu, bo bardzo lubi. Nie jest niejadkiem. Nie zapycha żołądka chlebem i słodkimi jogurtami. Pomaga mi w przygotowaniu posiłków, zna przyprawy (bo i na nie ma różną ochotę), podjada listki bazylii z parapetu. Kiedy nie ma ochotę na kolację-idzie spać bez kolacji! Szanuję jego decyzje, jego wybory smakowe. Zazdroszczę mu tej niesamowitej zdolności i umiejętności wyboru tego co w danej chwili podpowiada mu jego organizm.

      Myślę, że bycie niejadkiem to przede wszystkim choroba psychiczna, strach dziecka, skręcanie w żołądku. Rodzice są temu winni. Dziecko boi się, że dostanie do jedzenia coś czego nie lubi, przeżywa psychiczną traumę, bo rodzic nie potrafi zauważyć, że to dziecko z apetytem je bułkę z masłem i pomidorem, placki ziemniaczane, frytki, mało tego z apetytem je U OBCYCH i wtedy nie wybrzydza, wtedy mu smakuje, a wraca do domu czuje zapach kaszy manny na mleku i.....nagle nie chce jeść, a przecież "musi".

      Pozwalajmy dziecku wybrzydzać, decydować, proponować różne produkty i różne zestawienia. Będzie to bardzo inspirujące również dla nas.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Moje dziecko jest niejadkiem... Czyja to wina?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      madzik120
      Czas publikacji:
      środa, 09 lipca 2014 14:14
  • wtorek, 01 lipca 2014
    • O tym jak dr Witoszek wyciąga z dołków.

      Mam dużo pomysłów na pisanie, mam dużo do przekazania, ale dzisiaj chciałabym napisać o tym jak ważne w życiu jest wsparcie bliskich. To paradoks, że doktor Witoszek jst mi taka bliska, bo zawsze trafia w sedno. Zawsze potrafi mnie wesprzeć i napisać coś co bardzo pomaga. Wychowałam się w rodzinie ludzi " wiecznie chorych", " wiecznie panikujących" i "wiecznie niezadowolonych". To bardzo odbiło się na mojej psychice i dalszym życiu. Nie potrafię sobie dać teraz wolności myślenia, zachowania itd. Zrozumiałam, że dieta to nie wszystko. Musi byc opowiednio nastawiony umysł. Sama dieta nas tak nie zmieni, musimy wierzyć w siebie.

      Tutaj podaję kontakt do dr Witoszek:

      Kontakt

      Lekarz medycyny

      Ewa Bednarczyk-Witoszek

        Katowice ul. Przyklinga 18

       032 203 17 67

       ewa12@dietaoptymalna.com

      Polecam jej nową książkę w 100% ! Jest wpaniale napisana, bardzo fajnym językiem i bardzo dobrze ją się czyta, a gwarantuję, że zmieni wiele w naszym myśleniu!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      madzik120
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 lipca 2014 20:22